music

piątek, 28 sierpnia 2020

Dbałość.

 Tytuł jak tytuł. Mógłby być i miłość własna, asertywność... Cokolwiek bliskoznacznego. 

Żyję i pracuję już na tyle długo, by zebrać bagaż doświadczeń, zaliczyć chwile braku szacunku, zrozumienia. Polski kapitalizm jest wciąż w fazie raczkującej. Praca to usługa. Nic więcej. Fajnie, gdy praca bywa hobby, super , gdy przynosi radość. Praca potrafi zmęczyć, to jedna z cen za bycie choć trochę niezależnym, bez większych trosk o potrzeby podstawowe. Ale niestety zbyt często wymaga się całkowitego poświęcenia dla firmy, dla wizji pracodawcy. I tutaj moje uwagi o hierarchii ważności potrafią zaskoczyć niejednego szefa. Mnie już nie zaskakuje że jestem jednym z narzędzi i nikim więcej. 

Mam parę rzeczy, ludzi, spraw ważniejszych. Znam swoją wartość. I dzięki tej pewności dziękuję za zatrudnienie. Nie mam kłopotu poszukać następnej. Bez awantur w jednym miejscu, bez zbytniej fantazji w rozmowie w drugim miejscu. Pracuję już w następnej firmie, proste. 

Bez dbałości o siebie uleciałyby mi choćby takie chwile.


Czy warto opuścić te obrazy?

Życzę dbałości.


czwartek, 6 sierpnia 2020

Ludzie

Przeglądam, czytam wpisy ludzi , na grupach , w komentarzach. Nieraz mnie coś zatrzymuje. Często szczerość, autentyczność. Nie oceny , nie rady-takie nieproszone. No bo kiedy nikt nie prosi o nie, nie są najwidoczniej potrzebne. Zjawisko samotności często zauważam, poczucie bycia szczęśliwym w życiu uzależnione tylko i wyłącznie od bycia z kimś w związku. Szukanie uznania i poczucia własnej wartości tylko i wyłącznie w oczach drugiego człowieka. Chyba czasem ludzie siebie nie lubią i nie kochają. Bardzo to smutne, ale jest też💓 nadzieja. Bo szukając, pytając ,czytając , na tych grupach, forach  etc. to ludzie szukają po kawałeczku drogi do siebie samego. Życzę ludziom aby udało się odszukać im drogę do swojego wewnętrznego domu, życzę, żeby swoje kawałeczki, kiedyś z jakiegoś powodu porozsypywane układali od nowa jak puzzle. Po kawałeczku.