Tytuł do wymyślenia. Dotyczy okresów, doświadczeń. Co się powinno, co trzeba, co narzucone, a czego się potrzebuje.
Całe lata pracowałem ponad siły. Na dziś to wiem, rodzaj ucieczki i wmówienie roli żywiciela rodziny. W domu stawałem się intruzem. Ile bym pieniędzy nie przyniósł, rozchodziły się błyskawicznie. Przed czym uciekałem? Efekt domu rodzinnego i toksycznego związku. Na dziś nieistotne. Nie zamierzam żyć i gnębić przeszłością. Bywałem w domu, gdy nie można było pracować. Takie dni to święta.
Boże Narodzenie pamiętam jako dziecko. Później już nie obchodziliśmy. Chaos zaczynał się co najmniej dwa tygodnie przed. To czas komuny, stanu wojennego i po. Ile się nastałem w kolejkach i targaniu zdobyczy do domu. Obłęd. I chyba atmosfera kończyła się na zapachu kubańskich pomarańczy.
Pierwszy dzień, gdy się wyspałem. Siedzę w domu z synem. Odpoczywam. Chłopski garnek i makówki na tzw wigilię. Nie ma uroczystej kolacji, specjalnego ubierania się. Ot dzień jak co dzień.
Obiecałem sobie "żadnych fuch". I generalnie dotrzymuję danego sobie słowa. Jednak teraz odmówić nie mogłem. Pieniądze jak na dzisiejsze stawki symboliczne. Tak mam. Półtorej miesiąca wycięte z życiorysu. Jeszcze dwa,trzy dni i wracam do normalności.
Jak to się dzieje, że zdarzenia nie zawsze pokrywają się z planami, zasadami, marzeniami? Mam chwilowe deja vu. Niezbyt przyjemne. Cóż, życie to nie koncert życzeń. Aczkolwiek warto dbać o siebie, warto zmieniać, warto zastanowić się co jest w życiu istotne, po co się tak naprawdę żyje.
Bardzo stosowne słowa do moich przemyśleń.
DEZYDERATA
"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia."
Max Ehrmann