music

poniedziałek, 19 lipca 2021

Dni

 Wymyślono i ujednolicono systemy pomiaru czasu. Podzielono rok na dni, tygodnie i miesiące. Najbardziej kocham wiosnę i lato. Nie powiem, z racji charakteru pracy bywam śmiertelny zmęczony. Tym sposobem, mój tydzień to całe pięć i pół poniedziałku. Niedospany, padam od rana poniedziałku pierwszego. Przy piątym zmuszam się do nadrobienia zaległości domowych z całego tygodnia. Pewne rzeczy należy zrobić i tyle. 

Zahaczam o sens życia. Po kiego grzyba tak się męczyć te pięć i pół poniedziałku? Może i są szczęśliwcy, których praca i przyziemności nie dotyczą. Banki, pieniadze... mnie nie kochają. Mam tyle, ile wystarczy. Chyba dobrze, nie mam obaw przed zdziwaczeniem, lenistwem umysłowym i odpłynięciem od rzeczywistości. Rzeczywistość jednakże nie jest szara czy czarna. Nie chcę wyjść na seksistę. Ale napiszę. Jedną z miar wartości mężczyzny jest jego praca. Jak ją wykonuje. Być może u kobiet jest podobnie, nie myślałem nigdy o płci pięknej miarą pracy zawodowej. Tak więc obok pieniędzy, bo i nikt nie pracuje tylko i wyłącznie dla satysfakcji psychicznej, nie ma co się oszukiwać. 

Nie samą pracą żyję. Bywałem pracoholikiem, uciekałem w pracę. Niestety.

Teraz czekam aż nastanie dzień piąty, szósty i siódmy tygodnia. Poniedziałki polegają na oczekiwaniu na weekend. Czas odpoczynku, czas relaksu, czas korzystania z życia, odwiedzania, słuchania, patrzenia.



Dziękując wszystkim siłom nadprzyrodzonym, nie korzystam z tych radości sam. 



poniedziałek, 5 lipca 2021

Różane opowiastki

     

    Róża jest dla mnie szczególnie ważna. Zarówno jako kwiat, mający różne kolory i piękną woń, ale i dźwięk tego słowa jest mi wyjątkowo bliski, z racji tego, że pewna mała dziewczynka, którą niezmiernie kocham otrzymała po urodzeniu imię: Róża.

    Będąc w pobliżu kwitnących róż zatrzymuję na nich wzrok, patrząc na rabatki, gatunki, wielkość, kolory i kompozycje. Jest takie rosarium, gdzie wśród róż można przysiąść na ławce, pospacerować, czy też odpocząć po prostu gdzieś na trawie, czy w cieniu drzew.

    Najlepiej gdy nie rozprasza nic i nikt uwagi, bo wtedy można się zapatrzeć na barwne, różane kompozycje. A jeszcze lepiej podzielić się wrażeniami z kimś bliskim sercu.



A gdyby tak w te rabaty wpleść poezję? 🌹 A gdyby takie oto rymy różane?

Rym numer 1.


W tym parku pobladłym bez śmiechu i gości

przy róży rozkwitłej stoję.

Otośmy jedynymi świadkami piękności -

ja jej, a ona mojej.

Róża-Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.

Rym numer 2.

Czerwona, nieduża,

Płatkami szkarłatu

Przygląda się światu

I dziwi zapachem,

Jej kolce postrachem,

Wśród klombu się nurza.

Róża-Marcin Tarnowski.

Rym numer 3.


Wezmę sobie róży kwiatek

I puszczę na wodę.

Płyń-płyń mały róży kwiatku

Do samego brodu.



Płynął-płynął róży kwiatek,

Powstało źródełko.

Wyszła matka nabrać wody

I na niego zerka.



Oj, ty mój różowy kwiatku

Jakiś ty zwiędnięty.

Pewnieś dawno ty dzieciątko

Na wodę ciśnięty.



Wzięła matka róży kwiatek,

Położyła w kątku.

I jak spojrzy to wspomina

O swoim dzieciątku.

Kwiatek róży-ludowa pieśń białoruska

źródło wierszy:https://wiersze.fandom.com


Galeria z różanej niedzieli.












Różanych wrażeń :)🌹