music

czwartek, 6 maja 2021

Podsumowania

 Niełatwo przejść przez życie bez zmian nastrojów, problemów. Takowe się zdarzają. Bynajmniej nie powinny dziwić i marzeniami mogą być wizje wiecznego szczęścia. 

Człowiek jest istotą stadną. Przez swą niedoskonałość stwarza sam sobie i innym kłopoty, zmartwienia. Zbiera od bliźnich zarówno dobro jak zło, z wszystkimi odcieniami szarości pomiędzy.

Minęły mi kolejne urodziny. Czas, który pozwolił uczynić podsumowania . Ostatnich miesięcy jak i całości żywota. Z jednej strony jak najmocniej wybrzmiewa, by żyć jak tylko mocno się da, by życie nie przeleciało między palcami rąk, jak woda w strumieniu. Z drugiej nasuwa się pytanie o swą wartość. Czy wystarczająco mocno mierzę się z niespodziankami i wyzwaniami. Czy aby na pewno trzeba nieustannie walczyć?

I tu warto przystanąć. 

Co trzeba,a czego nie? Czy należy być wiecznie czujnym i silnym?

Chyba najważniejszą niespodziankę sprawiło dziecko. U progu dorosłości niczym dziwnym nie są próby sprawdzania się, sięgania po przywileje dorosłych. I tu jakoś sobie radzimy. Jak inaczej dzieciak czegokolwiek się nauczy nie popełniając błędów? Jednakowoż jest dzieciak takim samym człowiekiem jak każdy inny. Również spotyka różnych ludzi na swej drodze i nie każdy będzie z nich w porządku. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach mit służby dla społeczeństwa wali się z każdej strony. Chłopak został zatrzymany, obity i duszony na komisariacie. 

Trudno zachować zimną krew. Ale doświadczenie pozwoliło zareagować i po czterech miesiącach wreszcie pojawiają się efekty. Wymiar sprawiedliwości jest bardzo powolny. Wierzę jednak w człowieczeństwo, nawet w trudnych czasach, poczuciu bezkarności i zwyrodnieniu. Jak każda zgroza, minie. 

Zostawiam z tym ostatnim zdaniem. Nawet przy ciężkim upadku można się podnieść i iść po swoje.