music

piątek, 21 lutego 2020

Chomik.

Zimowa pora nie nakręca optymizmem. Nasza zima-niezima szczególnie. Szukam lekarstwa. Energii.

Znalazłem w ciągu dnia , równie nieszczególnego jak te ostatnie zimowe, mema. Na jednym obrazku chomik zasuwa w swoim kółku, dopisek "patrz tato jaki głupi, zasuwa, namęczy się i nic z tego nie ma". Na kolejnym załamany ojciec i syn pyta"tato, co Ci się stało?". Taki chomik ma za darmochę klatkę, papu, siłownię, ciepełko.

Czy zazdroszczę chomikowi? Czy Ty zazdrościsz takiemu chomikowi? Nie raz i nie dwa głupia zazdrość przemknęła w myślach. Bardzo ludzkie uczucie. A jednak po dniu zimowym, trochę beznadziejnym, jestem zadowolony ze swojego życia. Szczęśliwy.

Co daje taką siłę? Miłość? Zakochanie? Kasa?

Mam wpływ na własne życie. Drobne radości , wyrażanie swojego zdania.

Rano napisałem wypowiedzenie, wkurzony za wchodzenie przez firmę w moje życie. Został niewręczony. Niby nic. Ale jednak przeprowadziłem rozmowę, zaznaczyłem granicę . I trzymam swojej niepodległości. Jak skała. Chomik tego nie potrafi.

Chomik nie kupi płyty , nie posłucha, nie pogrzebie w zdjęciach , by ładnie obrobić , wydrukować i wręczyć bliskiej osobie. Nie bądź chomikiem w klatce.


A ja muzycznie ubogacę :) 
E.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz