Dawno mnie nic nie zatrzymało tak jak ten wpis na Magazyn myśli nieulotnych :
Miłość jest wtedy kiedy znamy na pamięć kogoś pękające części, dysfunkcje, dysproporcje, wiemy jak bardzo jest wadliwy, uszkodzony, zdeformowany i właśnie te mankamenty bierzemy w ramiona, całujemy, głaskamy, a ten ktoś obejmuje nasze połamane kości. I wytwarza się swoiste pole energii, nazywane poczuciem bezpieczeństwa. Niby takie błahe, banalne, pospolite ale jednak bez poczucia nie ma uczucia. Po prostu nie ma."
Magdalena Janikowska, pisarka
Jak to z tą miłością jest ?
Miłość.
Bez oczekiwań, mimo wszystko, ze wszystkim, po prostu. Kiedy
rozczula , a nie denerwuje, kiedy ciepło się rozpływa wewnątrz Ciebie. Kiedy
czekasz, na spojrzenie, na ton głosu, na dotyk, zapach . Kiedy spoglądasz na zdjęcie i czujesz
wszechogarniający spokój w duszy. Ukojenie.
Kiedy tęsknisz bez bólu. Bo rozumiesz. Bo kochasz.
Kochajcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz