music

piątek, 6 marca 2020

Zbyt słodko



Lubię tę piosenkę
Za nastrój, za świetny tekst, za nadzieję.


"W moim życiu
często latałam
nisko upadałam
i czasami też tonęłam
wygrywałam
i przegrywałam
umierałam
i odradzałam się na nowo
brałam
i dawałam
odnaleźliśmy się
i zaszliśmy daleko
jestem sobie bliska
i wciąż na nowo obca
to ma coś z samotności
i że mnie nie zna nikt

Nie chce być biedna
ale pieniądze nie czynią mnie bogatą
czasami życie jest ciężkie
ale przeważnie uważam je za lekkie
płakałam
i się śmiałam
i nareszcie się dowiedziałam
co mnie czyni szczęśliwą
paliłam
i piłam
i straciłam
wszystkie siły
a jeżeli ponownie
stanę na nogi
będzie znowu życie
i będzie znowu słońce

I tutaj jesteś trzymasz moją rękę
i się śmiejesz
ponieważ znasz mnie lepiej niż ja
jestem w tobie zakochana,
moje życie
nie chcę sobie wyobrazić siebie bez ciebie

W moim życiu
często latałam
często też kłamałam
i ciebie i mnie oszukiwałam
byłam zakochana
i od tego byłam pijana
wznosiłam się do nieba
i spadałam do piekła
zostawiam się w zawieszeniu
a potem znowu wstaję
żyję zdrowo
i narkotyki biorę
liczę lata
i nie liczę ich
stoję w ciemności
a lubię światło

I tutaj jesteś trzymasz moją rękę
i się śmiejesz
ponieważ znasz mnie lepiej niż ja
jestem w tobie zakochana,
moje życie
nie chcę sobie wyobrazić siebie bez ciebie

Kocham niektórych ludzi
a niektórzy kochają mnie
i nie odczuwam braku tych
co nie kochają mnie
kocham moje dzieci
i kocham ciebie
czasami nie czuję nic
wtedy nie czuje siebie
życzę sobie spokoju
i pogody ducha
serca, które jest zawsze ciepłe
nie jestem na to jeszcze gotowa

Wolność jest dla mnie dobra
i czasami sprawia mi ból
czuję się silna
nawet jeśli właśnie
nie stoję twardo na ziemi
Mój strach przed śmiercią
zamienia się w powietrze
powoli się rozpuszcza
ponieważ życie mnie woła

I tutaj jesteś trzymasz moją rękę
i się śmiejesz
ponieważ znasz mnie lepiej niż ja
jestem w tobie zakochana,
moje życie
nie chcę sobie wyobrazić siebie bez ciebie.
Chcę dalej z tobą i podążać za tobą
a ty weźmiesz cokolwiek ode mnie
Jestem zakochana w tym życiu
i zostaję tutaj jeszcze długo
z tobą"


I teraz zamącę. Woda w strumieniu traci swą przejrzystość.


Telefon jeden, drugi, trzeci. Nieznany mi numer przeszkadza ledwo dotarłem do domu. Trochę zachwiało po odebraniu. Na miejscu policjant z papierosem, spokojnie czeka przed budynkiem. W środku Młody z dziewczyną. Co im do łba strzeliło? I powrót w myślach do moich lat młodzieńczych. Tak, niewesoło było. Awantury, alkohol..... Młody nie pamięta mojego picia. Pamięta inne rzeczy. Dla mnie było, minęło. Dla niego przyczynek, by stać się moją charakterologiczną kopią. I patrzę na to wszystko. Gdy pomyślę o karze, mantrze rodzi się bunt. Zbyt proste ogólniki. Młody wie, że może na mnie liczyć. Ma matkę, ta również nie ucieka od wsparcia. 

Gdzie problem? 

Dobroczynność jest prawdziwą maskaradą interesowności przebranej za altruizm.

De Mello

Młody ratuje dziewczynę. Czuje się wtedy potrzebny, coś warty. Kochany. Tracą się granice. Nie mogę patrzeć też na krzyk o pomoc dziewczyny. Paskudne czynniki w tle. I nie jestem jej ojcem. A jednak zostawić tego tak nie mogę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz